Niedawno zapytano mnie, dlaczego jako dziewiętnastolatka, nadal jestem dziewicą, pomimo iż nieraz jestem wredna, zboczona, czy rzucam sprośnymi żartami. Myślałam, że moja odpowiedź będzie logiczna. Że dla mnie nie ma seksu, bez miłości. Że pierw muszę coś czuć do tego osobnika, by iść z nim do łóżka.
Moja teoria spotkała się jednak z wyśmianiem.
Określono mnie mianem człowieka starej daty, zagorzałą katoliczką a nawet siostrą zakonną.
Ale czy w tym zepsutym do korzeni świecie, nie ma już miejsca na miłości? Czy jest to już konieczność, by jako nastolatka tracić dziewictwo z kimkolwiek, byle być na czasie i fajną/ym?
A gdzie się podział szacunek do własnego ciała?
Gdzie miłość do drugiego?
Gdzie godność?!
Moja teoria spotkała się jednak z wyśmianiem.
Określono mnie mianem człowieka starej daty, zagorzałą katoliczką a nawet siostrą zakonną.
Ale czy w tym zepsutym do korzeni świecie, nie ma już miejsca na miłości? Czy jest to już konieczność, by jako nastolatka tracić dziewictwo z kimkolwiek, byle być na czasie i fajną/ym?
A gdzie się podział szacunek do własnego ciała?
Gdzie miłość do drugiego?
Gdzie godność?!
Nigdy nie rozumiałam tych, co pierw idą z kimś do łóżka a potem coś do tej osoby zaczynają czuć. Nie ogarniam tych kobiet, które dziwią się, że facet chce z nimi być dla seksu, jeżeli tylko od seksu się zaczyna związek.
Jeżeli już nie chcesz poczekać ze współżyciem d0 ślubu, to nie, ale odczekaj z tym. Jeżeli facet zaakceptuje to, jeżeli poczeka do moment u kiedy będziesz gotowa, to wiesz wtedy, że mu nie zależy tylko na przyjemnościach, ale na samym byciu z tobą.
A teraz do was faceci. Nie, nie chcę was opierdolić, że wy tylko seksu chcecie. Spotkałam już nieraz takich, którzy sami chcą poczekać, którzy nie chce by związek opierał się na seksie. Nie wierzycie mi, że tacy jeszcze istnieją? I nie, nie chodzi mi tu o takich, co się jak księża zachowują.
Tylko że takich mężczyzn, bo chłopcy to chłopcy, byle zaruchać,... Takich mężczyzn to ze świecą szukać.
Teraz zadanie dla was, i ja nie będę naciskała co macie wybrać...
Wybierzcie swoją drogę. Czy tylko seks, miłości, albo wszystko razem w swoim czasie.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń