Co jest złego w internecie? Dlaczego on też zalicza się do psucia świata? Internet na początku służył do odnajdywania potrzebnych nam informacji o konkretne rzeczy. Do czego teraz służy. Do wyszukiwania obrazów o kotach i oglądania japońskich kreskówek. Odpowiedzcie sobie sami ile czasu spędzacie w internecie... Dwie godziny? Cztery? A może pół dnia pisząc na messengerze czy wstawiając swoje sweetaśne selfie na insta? Teraz co druga osoba jest uzależniona od internetu i samego telefonu. No ja rozumiem że praca "każe" spędzać te ponad 8 godzin przed komputerem robiąc projekt graficzny lub pisząc jakiś nudny raport. Ale dajcie sobie, swoim oczom i swemu umysłu odpocząć przy dobrej książce lub na śnie. Ale mówiąc o książce nie mam na myśli e-book. Chodzi mi o sklejkę , minimum 100 stron i okładki miękkiej bądź twardej. Pomyślcie o tym proszę.