No i co teraz? Co ja mam teraz zrobić? Ten którego nadal kocham, on ma mnie w dupie i nie chce mnie znać. Ten który mi się podoba, ma dziewczynę po tym gdy nagle zaczął mnie ignorować... A ci na których mi zależy, zaczęli mieć mnie głęboko w dupie... Coraz bliżej święta a ja coraz bardziej odczuwam ten brak co w zeszłego roku mi nie doskwierał. Wtedy doskwierał mi niepokój, bojąc się, ze jednak mnie zostawi... A teraz zmiana tematu... Co myślicie, jak czuje się osoba, która ma przy sobie żyletkę, schowaną w małej kopercie z dopiską "W razie załamana - Otwórz"? A gdyby była już bliska załamania? Przecież taka osoba jest zagrożona lub coś... A może chciała by już dawno zniknąć, ale co chwile ktoś ją trzymnie jeszcze na tym przeklętym świecie? Świat jest nie fair i to jest pewne. A ludzie to szmaty i kurwy które całe życie ranią! I wiecie co?! Ta dziewczyna chyba skorzysta z tej żyletki ale po raz ostatni.